Chcialam prosic was o porade. Moja (nasza) sytuacja wyglada w nastepujacy sposob :
Zanim wybudowalismy z Partnerem dom, mieszkalismy w mieszkaniu, ktore odziedziczylam po Babci. Odkad sie przeprowadzilismy nieruchomosc stoi pusta. Narzeczony namowil mnie na wynajem. Poczatkowo bylam oporna. Balam sie ze potencjalni wynajmujacy zdewastuja nalezace do mnie M. Jednak jego argumenty sa nie do przebicia. Takie posuniecie znacznie odciazyloby nasz domowy budzet. Mieszkanie splacaloby nasz kredyt hipoteczny. Z tego wzgledu mam kilka pytan : szukac najemcy na wlasna reke ? czy moze skorzystac z uslug agencji nieruchomosci ? Jak sie przygotowac przed przyjsciem potencjalnych chetnych ? Jak sie zabezpieczyc przed szkodami ?
Miłego wieczoru